Gdzie jesteśmy
Napisz do nas
Zadzwoń
Let’s Ride Portugal ruszyło w 2025 roku, ale za tą historią stoją dziesięciolecia jazdy, kurzu i pasji. Nasza ekipa to motocykliści od zawsze, mechanicy i miejscowi, którzy znają szlaki Algarve jak własne podwórko.
Jeździmy w małych grupach, żeby zachować osobisty kontakt i dopasować tempo do ludzi. Przyjeżdżasz ze znajomymi czy poznajesz ich na miejscu? Każdą wyprawę dostosowujemy możliwie blisko do Twojego doświadczenia i apetytu na przygodę: płynne szlaki, trudniejsze podjazdy, dzikie widoki i coś dla każdego.
Przewodnik jedzie razem z Tobą i pomaga zobaczyć najlepsze strony Algarve niezależnie od poziomu. A jedzenie i śmiech po jeździe traktujemy równie poważnie jak wybór dobrej linii.
WITAJ W NASZYM ZAKĄTKU PORTUGALII
Zobacz, jak wygląda nasze życie na dwóch kołach w Algarve. Włącz film i poznaj Let’s Ride Portugal.
Przy większej grupie jedzie dwóch przewodników: jeden z przodu, drugi zamyka stawkę. To więcej wsparcia, lokalnej wiedzy i czasem historii z wyścigów, zwłaszcza od Carla i Danny’ego, którzy widzieli wiele linii startowych.
Nie jesteśmy szkołą wyścigową, ale wiemy, jak pomóc Ci wykorzystać swoje możliwości, niezależnie od doświadczenia. Pod koniec dnia: brudne buty, uśmiech i przynajmniej jedna historia do opowiedzenia.
Ruszajmy.
Danny Cassidy Tuta
AS ALGARVE I GŁÓWNY PRZEWODNIK
W wieku 8 lat zaczął jeździć na motorowerach.
2008–2009: pomagał przy zabezpieczeniu imprezy Paryż–Dakar.
2002–2015: przewodnik i współorganizator lokalnej imprezy „Rota de Castanha” w Monchique w Algarve.
2015–2016: niezależnie organizował i prowadził grupy dla firmy „80% Mental”.
2016–2018: współtworzył i organizował „The Mad Ron”, lokalną imprezę hard enduro.
2018: uczestniczył w International Six Days of Enduro (ISDE) organizowanym przez FIM.
2023: uczestniczył w FIM Vintage Enduro Trophy w Santiago do Cacém jako członek zabezpieczenia.
Od 2019 do dziś: współpracuje z Międzynarodową Federacją Motocyklową (FIM) przy zabezpieczeniu mistrzostw świata EnduroGP.
Carlo Gagliardo
MECHANIK I MOTOCYKLISTA NA NAJWYŻSZYM POZIOMIE
Lata 90. i początek lat 2000: startował w amatorskich i półprofesjonalnych wyścigach motocyklowych różnych dyscyplin, w tym wyścigach szosowych i motocrossie.
2001: wygrał wyścig towarzyszący Amateur 600 cc Supersport podczas imprezy F-USA w Pocono na Yamasze YZF-R6.
2011: zajął pierwsze miejsca w klasach motocrossowych 25+ Amateur i 30+ Amateur na North Carolina State Championship w Devils Ridge.
2017–2018: jako zawodnik z numerem 910 został mistrzem Southeast Supermoto podczas VIII Annual Southeast Supermoto Championship, zdobywając 50 punktów.
Od 2013 do dziś: właściciel i główny mechanik Carolina Cycle Service w Charlotte w Karolinie Północnej. Organizator i mentor podczas dni torowych i spotkań Supermoto w obu Karolinach.
Annabelle Da Silva
DUSZA I UŚMIECH DOMU
Cześć, jestem Annabelle i pochodzę z Francji. Jestem młoda duchem i w świetnej formie. Mówię po portugalsku, francusku i angielsku. Kiedyś jeździłam na motocyklu i ta pasja nigdy mnie nie opuściła. Organizowałam wydarzenia i pracowałam jako asystentka zarządu w międzynarodowych firmach. Byłam też prezenterką radiową i dużo pracowałam w IT. Do tego potrafię gotować i wiem, jak zadbać o gości. Zawsze jestem do dyspozycji.
Maximiliano Allen
CZŁOWIEK ORKIESTRA I PRZEWODNIK
Mam na imię Max, jazda to moje życie! Zacząłem w wieku 7 lat na Zündappie i od tamtej pory nie przestałem.
2001–2009: starty w portugalskich krajowych i regionalnych mistrzostwach motocrossowych.
2010–2015: przewodnik podczas corocznej wyprawy enduro „Rota da Castanha”.
2015–2016: przewodnik w firmie enduro „80% Mental”.
2016–2018: przewodnik i współorganizator z Dannym imprezy hard enduro „The Madron”.
2020: start w „King of the Moto” na pustyni w Kalifornii w USA.
2021: starty w wyścigach cross country w Kanadzie.
2024: podróż z Portugalii na Saharę, do Merzougi w Maroku, na Suzuki DR350.
2024: prowadzenie treningów poza sezonem dla Stefana Evertsa i Paulsa Jonassa.
André Hemker
ZAŁOŻYCIEL
Budowałem firmy, kilka sprzedałem, a lata spędziłem wśród presji, ryzyka i systemów, które często nie miały sensu. Dziś wybieram boczne drogi zamiast sal konferencyjnych. W manetce gazu znajduję więcej szczerości niż na wielu spotkaniach.
Let’s Ride Portugal wyrosło z tej zmiany. Chodzi o to, żeby naprawdę tu być: dla jazdy, dla tej ziemi i może też dla siebie. Jest kurz, wyzwanie, śmiech i tyle ciszy, żeby usłyszeć to, co ważne.
Jadę obok. Słucham i dzielę się tym, czego się nauczyłem. Wierzę, że czasem wystarczy jedna dobra linia w trudnym terenie, żeby przypomnieć sobie, kim się jest.